
Kiedy człowiek podejmuje się czegoś długoterminowego to z reguły wie, że skutki będą rozłożone w czasie, ale jednak chyba nie czuje się tego. A jednak! Choć zabieg wydaje mi się odległą przeszłością, cały czas jednak oczekuję na końcowy efekt.... i widzę, jak z tygodnia na tydzień skóra cały czas się zmienia, ujędrnia, staje coraz mniej wiotka. Najciekawsze jest to, że wiem, iż jestem w połowie drogi do efektu. Jestem zatem niezwykle ciekawa, co będzie na koniec :) Chociaż sam zabieg jest już dawno za mną, bardzo cieszę się z jego skutków :) Odzyskuję powoli pewność siebie, chociaż wiem, że do ideału jeszcze mi daleko... a przynajmniej do stanu sprzed ciąży, jednak mój brzuch był wyjątkowo trudny :) tym nie mniej najbardziej cieszę się i stale to powtarzam, że jednak nie zdecydowałam się na plastykę brzucha :) Niebawem pokażę swoje zdjęcia! :)