
Rano prawie zapomniałam o wczorajszym zabiegu, nic mnie nie bolało, jeszcze ziewając dotknęłam twarzy, nagle olśnienie, zabieg… Więc w te pędy na równe nogi i do lustra. Są, widzę je, upragnione efekty, nie wiem czy to bardziej autosugestia czy może rzeczywiste efekty. Teraz gdy to piszę, jest wieczór, i wydaje mi się, że to co widziałam rano to raczej to co chciałam zobaczyć. Wiem, że efekty o których marzę będą widoczne dopiero po zakończeniu terapii, czekają mnie jeszcze 3 zabiegi w częstotliwości co 10-14 dni.
jeszcze ziewając dotknęłam twarzy, nagle olśnienie, zabieg… Więc w te pędy na równe nogi i do lustra.