Juwena.pl
Twarz Ciało Laseroterapia Dermokosmetyka Dermatochirurgia
Dzień 0 - Oczekiwania

To nie była szybka decyzja... najpierw nadzieja, że brzuch po ciąży i cesarskim cięciu zacznie w końcu się ujędrniać, potem godziny spędzone na siłowni, które nie dały żadnego rezultatu, diety, diety, diety i nic... miarka jak zaklęta pokazywała ciągle niemal 100 cm w pasie! o 30 za dużo w stosunku do normy sprzed ciąży :( Nawet, kiedy schudłam, brzuch pozostał bezlitośnie wielki... takie wielki, że nikt nie miał wątpliwości, że jestem w ciąży... tyle, że już dawno w niej nie byłam. I w gruncie rzeczy nie było to strasznie wielkim problemem - przyzwyczaiłam się do ciążowych ciuchów i luźnych bluzek, mąż dalej kochał mnie tak samo mocno, jednak mając 25 lat niekoniecznie chce się paradować z tak wielkim brzuchem... powoli z dnia na dzień naprawdę stawało się to coraz bardziej przykre dla mnie.

Potem okazało się, że tak duża ilość nagromadzonego tłuszczu niekoniecznie jest najbardziej wskazana dla zdrowia... ale co tu dużo mówić - to było tylko kropką nad i i w pewnym sensie radosnym usprawiedliwieniem, żeby w końcu móc coś z tym zrobić!

No to najpierw chirurg i zdjęcia koszmarki... one nie mają nic wspólnego z kolorowymi metamorfozami z babskich czasopism. Pieniądze nie miały może tak wielkiego znaczenia, ale nadal wycena była jasna - 12 tys. Trochę sporo. Potem dowiedziałam się o liposukcji laserowej... cena trzykrotnie niższa, ale efekty w przypadku mojego brzucha nie do zagwarantowania. Po tygodniach zastanawiania się, najpierw postanowiłam jeszcze sprawdzić, co mi da terapia manualna. Seria masaży pomogła dość znacznie, więc i światełko nadziei się pojawiło - może jednak liposukcja pomoże... i tak po kolejnych dwóch miesiącach jestem tuż przed zabiegiem! Czy się boję? Nie mam czasu o tym myśleć.



Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu badź pierwsza/pierwszy
Zadaj pytanie lekarzowi Sprawdź co polecamy Podaruj bezpieczne piękno Juwena.pl - przejdź do strony głównej Program BALONIK